poniedziałek, 18 grudnia 2017

Recyklingowo w pracowni

Ależ podziałałam w pracowni, w ciągu kilku dni  uszłam więcej kosmetyczek aniżeli w ciągu ostatniego pół roku :)  tylko moja maszyna  coraz częściej zaczyna zawodzić i jak tak dalej pójdzie będę musiała pomyśleć o jakimś zamienniku.


niedziela, 17 grudnia 2017

Dziękuję !!!

Dziękuję Kochani za pamięć :)

To był fantastyczny urodzinowy TYDZIEŃ - tak tak, cały :) Od niedzieli do niedzieli :) Mnóstwo gości, telefonów, wiadomości. Tyle spotkań ...

Dziękuję :)



czwartek, 14 grudnia 2017

14 grudnia

TAK, dziś jest mój dzień :)  kończę "kolejną dziesiątkę lat" :)
Gdy miałam lat 18 o osobach które miały tyle lat co ja dzisiaj - myślałam - o rany ale "STARE", to była totalna przepaść wiekowa. Sądziłam że w tym wieku to na emeryturę się odchodzi. SERIO :) Tymczasem okazuje się, że do emerytury to  jeszcze trzeba sporo popracować :)

Jestem o rok starsza i bogatsza w nowe doświadczenia. Mnóstwo spraw zweryfikował czas i tak jak kiedyś "własne potrzeby" stawiałam na drugim miejscu dzisiaj trochę bardziej egoistycznie podchodzę do tematu, przy czym nie brakuje mi empatii. Jak to typowy zodiakalny strzelec mam w sobie wiele sił i wielkie serce. Nienawidzę hipokrytów, chociaż mam niesamowity dar do ich przyciągania - lgną do mnie jak muchy :) 



wtorek, 12 grudnia 2017

ŚWIĄTECZNE DIY


I "nastał" w końcu ten mój czas, kiedy widok świątecznych ozdób sprawia mi ogromną radość, a ja łapię się już na tym, że nucę kolędy. Teraz śmiało mogę wyciągać z kartonów ozdoby i powoli planować te swoje dekoracje. Nigdy nie mam ich wiele, zazwyczaj sprowadzają się one do choinki, czasami zagości stroik na stole, lniana girlanda zapewne zawiśnie bo tyle się nad nią kiedyś napracowałam, że żal byłoby aby utknęła w kartonie i jak co roku nie zabraknie nowych zabawek na choinkę - własnoręcznie uszytych przeze mnie i mojego Synka.

piątek, 8 grudnia 2017

8 grudnia 2017 roku

Był śnieg, śnieżki, bałwan, był przymrozek a moje kwiatki jakieś niezniszczalne. Udało mi się przemycić pewnie już ostatnie z mojego ogródka do dom, nie mniej jednak bardzo cieszą. Wczoraj pewna kochana osóbka uświadomiła mi, ze już za 2 tygodnie święta. Ja zaś wciąż w proszku. No chociaż nie do końca. "Stoik na choinkę się robi"- ależ będzie piękny - wczoraj widziałam - w sanie i renifery :) Tak wiem, ciężko to sobie wyobrazić , ale wiem co mówię.  Jeszcze oficjalnie nie wyjęłam bombek i wszystkich dekoracji, chociaż powoli zbliża się ten moment mój. W tym roku choinkę ubiorę tydzień wcześniej aby móc się nią nacieszyć.


W wolnej chwili (jeśli taką mam - bo grafik dnia ostatnio niezwykle napięty) w pracowni powstają jakieś drobne dekoracje na choinkę. Przygotowałam dla Was wraz z pewnym portalem szybkie DIY na prostą i szybką "ozdóbkę" na choinkę. O tym będzie w następnym poście :)  Dlatego zaglądajcie do mnie. Ponadto pracownia żyje swoim życiem i wróciłam po długiej przerwie znowu do szycia kosmetyczek, więc też Wam niebawem pokażę te cuda ze świecidełkami :) 

Tymczasem zaczynam odliczanie do weekendu ... bo będzie fajny (towarzyski)

D o r o t a







poniedziałek, 20 listopada 2017

Listopadowy bożonarodzeniowy szał


Pamiętam moment kiedy byłam w szkole średniej czy na studiach i przedświąteczna gorączka rozpoczynała się w okolicach 6 grudnia wraz z nadejściem Mikołajek. Wybierałyśmy się z dziewczynami na przedświąteczne zakupy,  a może bardziej na szwędanie się po mieście (nie dysponowałyśmy wielką gotówką), bo ile wtedy mogła mieć studentka w portfelu - stypendium naukowe, jakiś socjal przy dobrych układach gdy w komisji stypendialnej miało się znajomego kolegę  i inne zdobyte jakieś grosze. Z tego musiało starczyć jeszcze na kserówki książek, jakieś śniadanie i obiad, o kolacji nie wspominam - no i przede wszystkim na jakieś studenckie "wieczorne kulturalne życie".


wtorek, 14 listopada 2017

Wieczorne przyjemności

Nadszedł w końcu ten czas kiedy mogę w nadmiarze palić świece i ulubione swoje woski, otulać się cieplutkim kocem, czytać do późna książki i czasami delektować się lampką wina z muzyką w tle.


wtorek, 7 listopada 2017

GOLD AUTUMN

Zanim zdążył opaść ostatni jesienny złoty liść, zanim  nastała mokra plucha i kiedy dzień był dłuższy aniżeli ten dzisiejszy wczorajszy, przedwczorajszy ...

środa, 18 października 2017

Wakacje nad Bałtykiem #1

Nie podejrzewałam siebie o to, że kiedyś będę mogła powiedzieć iż wakacyjny urlop nad morzem to może być fantastycznie spędzony czas. Tym bardziej nie spodziewałam się, że też bez żadnego przymusu i z wielką ochotą będę w stanie wstać wcześnie rano aby móc się delektować wschodem słońca kiedy na plaże są jeszcze nie przeludnione, albo też wędrować z aparatem w ręku późną nocą po rozświetlonych i tętniących życiem uliczkach.


piątek, 6 października 2017

WAKACJE

Mimo że już jesień, deszcz, wieje i pogoda idealna aby opatulić się w ciepły kocyk i z kubkiem ciepłej herbatki zagrzać miejsce na kanapie, ja wciąż w głowie mam wspomnienia wakacyjne.
Od razu cieplej :)

Zatem już niebawem zapraszam Was na moje wakacyjne wspomnienia :)
A tymczasem życzę Wam  przynajmniej niedeszczowego piątku :)

D O R O T A